image1 image2 image3

BUSKER FEST 2016

BUSKER FEST 2016 - wstępne informacje.


W tym roku festiwal odbędzie się w dniach 15-16 lipca, dobrze więc będzie zarezerwować w kalendarzach ten termin na rozrywkę na ulicach pięknego miasta, jakim jest Bydgoszcz. Tegoroczne pokazy w całości należą do publiczności!


Jak to możliwe?


Busker Fest, to festiwal artystów ulicznych, ludzi, którzy nie boją się dużej publiczności i pokazywania swoich talentów w miejskich warunkach. W tym roku scenę oddajemy w całości Wam, to Wy, chętni i uzdolnieni buskerzy, ustalicie tegoroczny skład i program imprezy. 


Busker Fest 2016 będzie działał na zasadzie Open Stage. Co to znaczy? Każdy może wystąpić, nieważne, czy jesteś kuglarzem, komikiem, akrobatą, muzykiem, połykaczem ognia i mieczy - to szansa dla Ciebie, na pokazanie się szerszej publiczności pod skrzydłami Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Ulicznej "Busker Fest". Jeśli chcesz z nami współpracować, zobaczyć z jakim entuzjazmem Bydgoszczanie przyjmą Twój pokaz - napisz do nas! 
Jeśli macie znajomych, którzy idealnie pasują do naszego festiwalu, a jeszcze o nim nie wiedzą - dajcie im znać, niech zgłoszą się do nas, a w ten sposób rozpoczną barwną i fascynującą przygodę ze sztuką uliczną.


Do zobaczenia w lipcu!

 

 

(prosimy o kontakt poprzez wiadomość na Buskerowym facebooku - Busker Fest, bądź drogą mailową - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.)

Ósma edycja już za nami.

        Już ósmy raz w ramach projektu "Busker Fest" na ulicach Bydgoszczy pojawili się zarówno polscy, jak i zagraniczni artyści, między innymi z Europy, a nawet Ameryki Południowej. Festiwal, trwający przez dwa gorące dni lipca, od 3. do 4., przyciągał uwagę wielu mieszkańców miasta, a także turystów go zwiedzających. Niecodzienne popisy kuglarstwa, gimnastyki czy też m.in. żonglerki, w trakcie weekendu urozmaiciły codzienne, niekiedy nawet szarawe życie ludzi. "Busker Fest" cieszy się coraz większą sławą, a z roku na rok więcej osób pojawia się na występach artystów, niezależnie od pogody. Fale upałów nie są straszne dla wspaniałej publiczności, która przecież także jest częścią ulicznego show. Żwawi, kolorowi goście festiwalu na długo pozostają w pamięci widowni.

Tegoroczna edycja rozpoczęła się w piątek, trzeciego lipca, o godzinie 13:00 na placu przed Domem Mody "DRUKARNIA". Artystą otwierającym festiwal był Papito - nieprzeciętny argentyński kuglarz, komik, a także akrobata. Jego popisy przyjęte zostały ze szczególną aprobatą - publiczność prosiła o autografy, ustawiała się do zdjęć. Tuż potem nie dając chwili na ochłonięcie z emocji, gorące show dała widowni Trini-Ty, Chilijka, której gimnastyczne umiejętności a także humor, zachwyciły wszystkich zgromadzonych na placu. Następnie na scenie pojawił się Pan Ząbek - znany z telewizyjnego programu "Mam talent" polski komik oraz iluzjonista. Razem ze swoim asystentem, czyli pluszaną tchórzofretką Alfredem, długo zbierali oklaski. Anne Vogel swoimi występami pokazała, iż wbrew stereotypom niemieccy artyści to nie tylko ludzie ze ścisłym planem, w którym nie ma miejsca na improwizację. Jej show miało zarówno elementy zaplanowane, jak i spontaniczne, wplatane pod wpływem chwili, dzięki czemu żaden z jej występów nie był w pełni taki sam jak poprzedni, a każdy wzbudzał równie duże zainteresowanie. Jej chilijski kolega, Cesar, również ani chwili nie pozwolił publiczności na chociażby chwilę znudzenia, przerwy w rozrywce. Występując z repertuarem "Cesar Circus" pokazał żonglerkę (między innymi ośmioma piłkami) oraz trudną do opanowania sztukę pokazów z japońskim rekwizytem - diabolo. Występy na placu pierwszego dnia zakończył swoim performance o nazwie "Just Edi Show" nasz rodak - Adrian Pruski. Wstrząsnął widownią balansując nad ziemią na dwumetrowym monocyklu, dodatkowo żonglując przy tym trzema maczetami. W jego repertuarze pojawiły się także elementy komizmu sytuacyjnego, a także szeroka interakcja z publicznością, której część pojawiła się na scenie w roli asystentów czy też pomocników.

Nie był to jednak koniec ulicznych popisów artystów. W amfiteatrze przy ulicy Mostowej od godziny 13:00 otwarty był Open Stage, czyli scena wolna dla każdego artysty chętnego pokazać swoje umiejętności szerszemu gronu odbiorców. O godzinie 19:00 rozpoczęły się tam zaplanowane wcześniej występy. Pierwsza pokazała się grupa "Bluesferajna", która rozgrzała publiczność żywiołowym koncertem. Nim opadły emocje na scenie pojawił się Mateusz Kiełtyka ze swoim show "Enigmatic", nawiązującym do postaci Rejewskiego i szyfru enigmy, między innymi przy użyciu sztuki kuglarskiej, żonglerki. Następnie bydgoska grupa pantomimy "Teatr Dar" przedstawiła spektakl pt. "Pomniki", nawiązujący w swojej treści do wydarzeń biblijnych oraz historycznych, w tym do stojącego na Starym Rynku w Bydgoszczy Pomnika Walki i Męczeństwa. Gdy tylko słońce schowało się za linią horyzontu i coraz mniej jego promieni oświetlało scenę, pojawiły się na niej dwie artystki z grupy Yokai, które zafascynowały publiczność swoim fireshow. Tańcząc z niebezpiecznym żywiołem na przemian zachwycały publiczność pięknem ognia oraz wzbudzały zaciekawienie wymieszane z grozą, pokazując ekstremalne sztuczki. Gdy tylko zakończyły się występy, publiczność tłumnie zgromadziła się w klubie festiwalowym - na barce Lemara, która była dla uczestników imprezy czynna już od godziny 16:00 do 24:00.

Drugiego dnia na głównej scenie festiwalu wśród wymienionych wcześniej artystów można było podziwiać jeszcze występ Tobiasza Cichońskiego, który łączył w sobie elementy wzbudzające dreszcz emocji - żonglerka trzema maczetami nad ochotnikiem z widowni, ale także komiczne - na przykład zabawy z dziećmi, żarty słowne. Tego dnia Open Stage otwarty był do godziny 22:00, zaś przedostatnim punktem Busker Festu był przyjęty z ogromnym entuzjazmem, a także nutą refleksji, spektakl pantomimiczny "Przedwczorajsze Historie", Teatru Mimo. Artyści bez użycia słów przedstawili fragmenty z historii Polski, w tym m. in. z okresu PRL-u. Festiwal zakończył się muzycznym akcentem na Barce Lemara. Grupa Busker Blues Project, (której trzon stanowi Green Grass) dała głośny, niezapomniany koncert, który trwał przez ponad dwie godziny, startując o 22:00.

Festiwal jak co roku przyciągnął wielu sympatyków sztuki, nie tylko tej, którą możemy podziwiać w zamkniętych muzeach, czy galeriach. Występy buskerów redefiniują jej pojęcie, pozbawiając ją m.in. granic etycznych, czy też podziałów społeczeństwa na klasy, które mogą lub nie mogą z niej korzystać. Busker Fest pozwala każdemu człowiekowi w inny sposób spojrzeć na piękno, które czerpać możemy zewsząd - nawet z ulicy. Kolejna edycja już za rok, nie przegapcie jej!

Julia Herzberg

2018  © Busker Fest